[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 483: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 379: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 112: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/includes/bbcode.php on line 379: preg_replace(): The /e modifier is no longer supported, use preg_replace_callback instead
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/feed.php on line 173: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3867)
[phpBB Debug] PHP Warning: in file [ROOT]/feed.php on line 174: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at [ROOT]/includes/functions.php:3867)
Akademia Jedi 31 ABY 2026-09-20T16:16:32+01:00 https://yavin4.pl/forum/feed.php?mode=topics 2026-09-20T16:16:32+01:00 2026-09-20T16:16:32+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3315&p=30155#p30155 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Veadil Seeker - [podanie otwarte]]]>
a. Nick na discordzie:
- Veadil

b. Wiek:
- 30

c. Krótki opis własnej osoby: [Hobby, zainteresowania, krótko się przedstawić]
Od urodzenia Aleksander. Technik informatyk, interesuję się szeroko pojętą informatyką, w wolnym czasie gry, muzyka i pilnowanie dwóch kotów żeby nie zdemolowały mi kawalerki. Jestem raczej wygadany, ale na początku wstydliwy. :)

d. Doświadczenie z RP: [Przykład: Jestem fanem gier papierowych RPGów, uczestniczyłem w RP o tematyce Gwiezdnych Wojen prowadzonych za pośrednictwem Discorda.]
-Nigdy nie miałem do czynienia z RP, jednakże chętnie spróbuję i dowiem się "czym to się je". Grałem z dziesięć lat temu w Jedi Academy, za czasów klanów takich jak MoTL, SEoJ, GOW i tak dalej.

- Karta postaci
a. Imię:
- Veadil Seeker
b. Wiek:
- 29
c. Pochodzenie:
- Eshan
d. Rasa:
- Echani
e. Opis wyglądu:
- Blada cera, wzrost około 180 centymetrów, szczupłej postury, jasno-niebieskie oczy, krótkie ciemne włosy w wyniku mutacji genów. Na co dzień chodzę w ciemnych kolorach.

f. Przeszłość postaci:
- Tak naprawdę moje dzieciństwo nie było zbyt łatwe. Urodziłem się w bardzo biednej rodzinie, rodzice zajmowali się przede wszystkim handlem. Starali się jednak zapewnić mi spokój i bezpieczeństwo jak tylko mogli.
Odkąd pamiętam czułem się inny od całej reszty, słyszałem nieraz, że jestem zbyt porywczy, impulsywny i nie potrafię nad sobą zapanować. Prześladowało mnie uczucie, którego nie potrafiłem nikomu opisać, czułem, że coś we mnie jest wyjątkowego, coś co sprawiało, że potrafiłem widzieć i słyszeć więcej niż moi rówieśnicy.
Krótko po moich siedemnastych urodzinach zaatakowano nasz dom, nie pamiętam co się dokładnie wtedy wydarzyło, jednakże moi rodzice zginęli a ja zostałem sam. Tułałem się z miejsca do miejsca, pomagając napotkanym ludziom w zamian za jedzenie czy schron. Pewnego dnia na mojej drodze spotkałem mężczyznę, przy pierwszym spotkaniu od razu poczułem, że jest inny, tak samo jak ja. Widziałem w nim więcej, niż w każdej innej napotkanej istocie. Niedługo później opowiedział mi swoją historię,
okazało się, że jest czuły na moc, pokazał mi co potrafi a ja wiedziałem, że to jest właśnie to, co czułem od zawsze.
Zaczął mnie trenować, uczyć podstaw i tego jak z mocy korzystać przede wszystkim, uważam, że spotkanie go na swojej drodze nie było przypadkowe!
Niestety, nie trwało to zbyt długo, ponieważ pewnego poranka po prostu zniknął, do dzisiaj nie wiem, co się z nim stało, chociaż czasem czuję jego obecność.
Jestem uczynny, pomocny. Staram się zawsze wyjść z trudnej sytuacji. Określam siebie jako ambitny a jednocześnie leniwy, z czym staram się walczyć.
Moją gorszą stroną na pewno jest to, że jestem porywczy i impulsywny, staram się nad tym panować, jednak nie zawsze mi to wychodzi.
Podstawy już znam, dlatego teraz poszukuję miejsca, w którym będę mógł dokończyć swój trening, poznać "swoich", odkryć prawdziwą przyczynę zniknięcia Daaro Sanna i zacząć swoje nowe życie.

- Informacje dodatkowe
a. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Właściwie to z Google, po prostu wpisałem Jedi Academy polska.

Statystyki: autor: Veadil Seeker — 20 wrz 2026, 16:16 — Odpowiedzi 12 — Odsłony 713592


]]>
2026-08-10T19:01:34+01:00 2026-08-10T19:01:34+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3311&p=30125#p30125 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Romael Thul - [podanie odrzucone]]]>
a. Nick na Discordzie: Majster2200
b. Wiek: 24 lata

c. Krótki opis własnej osoby:
Mieszkam na Kaszubach. Moją pasją jest granie na komputerze, gra na organach kościelnych oraz rysowanie własnych postaci i historii inspirowanych między innymi uniwersum Gwiezdnych wojen. Lubię tworzyć bohaterów posiadających rozbudowaną przeszłość, osobiste problemy oraz możliwość stopniowego rozwoju podczas rozgrywki.

d. Doświadczenie z RP:
Jestem fanem gier z trylogii Mass Effect, obu części Knights of the Old Republic, Star Wars: The Old Republic oraz Star Wars Galaxies. Gry te rozbudziły moje zainteresowanie tworzeniem postaci, podejmowaniem fabularnych decyzji i poznawaniem historii świata z perspektywy pojedynczego bohatera. Mam podstawowe doświadczenie z odgrywaniem postaci oraz zależy mi na dalszym rozwijaniu umiejętności prowadzenia dialogów i uczestniczenia we wspólnej fabule.

Karta postaci

a. Imię: Romael Thul
b. Wiek: 29 lat
c. Pochodzenie: Fondor
d. Rasa: Człowiek

e. Opis wyglądu

Romael jest wysokim, szczupłym mężczyzną o proporcjonalnej budowie ciała. Nie wygląda na zawodowego żołnierza ani kulturystę, lecz lata ucieczki, pracy przy statkach i podróży przez niebezpieczne światy nadały mu sprawność oraz dobrą kondycję.

Ma jasną cerę, pociągłą twarz i wyraźnie zarysowaną szczękę. Jego policzki są lekko zapadnięte, a wysokie kości policzkowe nadają mu poważny, nieco surowy wygląd. Ciemne oczy zwykle pozostają spokojne i uważne, lecz w chwilach zagrożenia widać w nich czujność człowieka, który zbyt długo musiał oglądać się za siebie.

Romael ma krótkie, czarne włosy, zaczesane do tyłu i uporządkowane bez przesadnej staranności. Jego brwi są ciemne i wyraźne, nos prosty, a twarz gładko ogolona. Zazwyczaj zachowuje opanowany wyraz twarzy, przez co może sprawiać wrażenie chłodnego albo zamkniętego w sobie.

Nosi prostą, ciemną tunikę z wysokim kołnierzem, praktyczne spodnie oraz wytrzymałe buty podróżne. Unika jaskrawych barw i ozdób. Po czasie spędzonym w więzieniu nie lubi ubrań przypominających mundury ani wszystkiego, co mogłoby wskazywać na wysoką pozycję społeczną.

f. Przeszłość postaci
„Opowiem ci to tylko raz”

Historia opowiadana przez Romaela jego siostrzeńcowi.

Usiądź, chłopcze. Nie musisz patrzeć na mnie tak, jakbym zaraz miał opowiedzieć ci jedną z historii o wielkich rycerzach, przemytnikach albo potworach zamieszkujących odległe księżyce.

To nie jest taka opowieść.

Nie będzie w niej bohatera, który od początku wiedział, dokąd zmierza. Nie będzie też wielkiego przeznaczenia ogłoszonego przez starożytne proroctwo.

Będzie tylko człowiek, którego zamknięto za zbrodnię, jakiej nie popełnił.

Tym człowiekiem byłem ja.

Urodziłem się na Fondorze. Wiesz zapewne, jak wygląda ten świat: wielkie stocznie orbitalne, doki, fabryki, transportowce oraz tysiące ludzi pracujących po to, aby następnego dnia kolejne okręty mogły opuścić planetę.

Mój ojciec zajmował się systemami napędowymi, a matka prowadziła niewielki punkt zaopatrzeniowy niedaleko jednego z portów. Nie byliśmy bogaci, ale niczego najważniejszego nam nie brakowało. Dorastałem wśród dźwięku silników, zapachu rozgrzanego metalu i widoku statków odlatujących ku gwiazdom.

Przez wiele lat sądziłem, że także moje życie będzie zwyczajne. Chciałem pracować przy statkach, może kiedyś zdobyć licencję pilota i kupić niewielki frachtowiec. Nie marzyłem o wojnie ani o przygodach.

Wystarczała mi perspektywa uczciwej pracy.

Wszystko zmieniło się w noc, podczas której zamordowano Robby’ego Hutta.

Robby nie był szczególnie ważnym Huttem, ale posiadał wystarczająco dużo wpływów, długów i wrogów, aby jego śmierć wywołała zamieszanie w kilku systemach. Zajmował się pośrednictwem w handlu częściami okrętowymi, choć większość ludzi podejrzewała, że pod legalnymi transakcjami ukrywał również przemyt.

Dwa dni przed jego śmiercią naprawiałem moduł sterujący w jednym z należących do niego magazynów.

To wystarczyło.

Zabójca użył mojego identyfikatora, pozostawił ślady prowadzące do mojego stanowiska pracy, a następnie przesłał z mojego terminala wiadomość, która wyglądała jak groźba skierowana do Hutta. Do tego jeden ze strażników zeznał, że widział mnie w pobliżu miejsca zbrodni.

Później dowiedziałem się, że ten człowiek otrzymał znaczną sumę kredytów.

Wtedy jednak nikt nie chciał mnie słuchać.

Zostałem aresztowany jeszcze tego samego ranka. Funkcjonariusze wyciągnęli mnie z rodzinnego domu na oczach sąsiadów. Nie pozwolono mi nawet pożegnać się z rodzicami. Powtarzałem, że jestem niewinny, lecz dla prowadzących dochodzenie sprawa była już zakończona.

Posiadali ślady, wiadomość, świadka oraz wygodnego podejrzanego.

Brakowało im tylko prawdy.

Proces trwał krótko. Rodzina Robby’ego domagała się natychmiastowego wyroku, a lokalne władze chciały jak najszybciej uspokoić sytuację. Skazano mnie za zabójstwo oraz działalność przeciwko interesom wpływowej organizacji przestępczej.

W więzieniu zrozumiałem, że niewinność nie zawsze wystarcza.

Możesz mówić prawdę tak długo, aż stracisz głos, lecz człowiek, który nie chce jej usłyszeć, pozostanie głuchy.

Spędziłem za kratami kilka miesięcy. Każdego dnia próbowałem ustalić, kto mnie wrobił. Przysłuchiwałem się rozmowom strażników, więźniów i ludzi odwiedzających skazanych. W końcu usłyszałem nazwę statku, który opuścił Fondor kilka godzin po zabójstwie.

Statek ten należał do człowieka posługującego się wieloma fałszywymi nazwiskami.

Zrozumiałem, że prawdziwy zabójca nadal żyje.

Nie mogłem jednak udowodnić tego z wnętrza celi.

Ucieczka

Szansa pojawiła się podczas transportu więźniów. Konwój miał przewieźć kilku skazanych do zakładu karnego znajdującego się poza Fondorem. W trakcie lotu doszło do awarii systemu zasilania, a niedługo później statek został zaatakowany przez ludzi związanych z jednym z więźniów.

Nie planowałem tej ucieczki.

Kiedy drzwi celi otworzyły się wskutek uszkodzenia systemu, miałem wybór: pozostać na miejscu i pozwolić, aby zamknięto mnie na resztę życia, albo spróbować odzyskać własne imię.

Uciekłem w kapsule ratunkowej.

Władze nie uznały tego za dowód niewinności. Wprost przeciwnie. Od tej chwili nie byłem już tylko skazanym mordercą. Stałem się zbiegiem, którego należało schwytać, zanim ponownie kogoś zabije.

Za mną wysłano pluton pościgowy.

Przez następne miesiące żyłem pod fałszywymi nazwiskami. Spałem w portowych magazynach, warsztatach i ładowniach statków. Czasem zarabiałem naprawianiem silników, a czasem pracowałem za sam posiłek i możliwość ukrycia się przed patrolami.

Nie mogłem wrócić do rodziny. Wiedziałem, że każdy kontakt naraziłby ją na przesłuchania albo zemstę ludzi prawdziwego zabójcy.

Potrzebowałem pomocy kogoś, kto potrafił odnajdywać ludzi znikających poza granicami prawa.

Potrzebowałem łowców nagród.

Nowy Kantor

Pierwsze kontakty zdobyłem przez ludzi związanych z organizacją nazywaną Nowym Kantorem. Nie była to grupa, której można było bezgranicznie ufać. Spotykali się tam informatorzy, najemnicy, łowcy nagród i pośrednicy gotowi sprzedać wiadomość każdemu, kto zaoferował odpowiednią liczbę kredytów.

Problem polegał na tym, że nie miałem kredytów.

Musiałem więc zapłacić pracą.

Eskortowałem transporty, naprawiałem uszkodzone statki i pomagałem w odnajdywaniu ludzi, którzy nie chcieli zostać znalezieni. Odmawiałem zleceń polegających na zabijaniu. Nie chciałem stać się człowiekiem, za którego już mnie uważano.

W końcu jeden z informatorów odkrył, że statek podejrzanego o zabójstwo Robby’ego pojawił się na planecie Pamnant.

Wyruszyłem tam wraz z niewielką grupą łowców nagród.

Pamnant nie przywitał nas gościnnie. Trop zaprowadził nas do opuszczonej placówki wydobywczej wykorzystywanej przez przemytników. Znaleźliśmy dokumenty świadczące o tym, że człowiek, którego szukaliśmy, przyjął zlecenie na zabicie Hutta.

Nie znaleźliśmy jednak samego zabójcy.

Pozostawił po sobie materiały wybuchowe i ludzi, których zadaniem było zatrzymanie pościgu. Ledwo uszliśmy z życiem. Jeden z łowców został ciężko ranny, a nasz statek stracił główny generator.

Mimo to zdobyliśmy pierwszy prawdziwy dowód mojej niewinności.

Dane wskazywały, że kolejny etap podróży zabójcy prowadził na Muunilist.

Muunilist

Podróż na Muunilist była jeszcze bardziej niebezpieczna. Człowiek, który mnie wrobił, posiadał tam rachunki, kryjówki oraz kontakty wśród przestępców zajmujących się praniem kredytów.

Wiedział już, że go ścigam.

Wysyłał za mną najemników, przekupywał urzędników i rozpowszechniał wiadomości, według których to ja odpowiadałem za wszystkie pozostawione przez niego ofiary. Im bardziej zbliżałem się do prawdy, tym groźniejszym przestępcą stawałem się w oficjalnych raportach.

Na Muunilist po raz pierwszy spotkałem Rycerzy Jedi Nowej Republiki.

Początkowo sądziłem, że przybyli, aby mnie aresztować. Nie zamierzałem się poddać. Byłem zmęczony, przestraszony i przekonany, że ponownie nikt nie pozwoli mi przedstawić własnej wersji wydarzeń.

Jeden z Jedi nie sięgnął jednak po miecz.

Poprosił tylko, abym powiedział mu prawdę.

Nie wiedziałem wtedy, czy chodziło o Moc, doświadczenie czy zwykłą umiejętność słuchania, ale uwierzył, że nie jestem zabójcą. Jedi sprawdzili zdobyte przeze mnie dane i znaleźli powiązania pomiędzy prawdziwym sprawcą a ludźmi Robby’ego.

Okazało się, że Hutt zamierzał ujawnić część działalności własnych wspólników. Jeden z nich wynajął zabójcę, a mnie wybrano jako kozła ofiarnego, ponieważ pracowałem w magazynie i można było łatwo wykorzystać mój identyfikator.

Wspólnie przygotowaliśmy zasadzkę.

Zabójca próbował uciec z Muunilist na pokładzie małego promu kurierskiego. Ruszyłem za nim razem z Jedi i dwoma łowcami nagród. Pościg zakończył się w opuszczonej części kompleksu finansowego.

Miałem okazję go zabić.

Przez kilka chwil naprawdę tego chciałem.

Ten człowiek odebrał mi wolność, dobre imię oraz możliwość powrotu do dawnego życia. Przez niego moi rodzice musieli żyć z przekonaniem, że ich syn jest mordercą.

Jedi powstrzymał mnie, zanim nacisnąłem spust.

Powiedział, że jeśli zabiję bezbronnego człowieka z zemsty, prawda oczyści moje nazwisko, ale nie oczyści mojego sumienia.

Schowałem broń.

Zabójca został aresztowany. Zabezpieczono jego zapisy, płatności i wiadomości potwierdzające, że to on zamordował Robby’ego Hutta oraz przygotował dowody obciążające mnie.

Po ponownym rozpatrzeniu sprawy unieważniono mój wyrok.

Oficjalnie odzyskałem wolność.

Nie odzyskałem jednak dawnego życia.

Oferta

Po zakończeniu dochodzenia jeden z Rycerzy Jedi poprosił mnie o rozmowę. Powiedział, że podczas pościgu kilkukrotnie reagowałem na zagrożenie, zanim mogłem je zobaczyć albo usłyszeć. Wspomniał także, że wyczuł we mnie słabą, lecz wyraźną więź z Mocą.

Na początku uznałem to za pomyłkę.

Miałem dwadzieścia dziewięć lat. Nie byłem dzieckiem wychowanym w świątyni ani wojownikiem przygotowywanym od młodości do służby. Byłem byłym więźniem, mechanikiem i człowiekiem, który przez wiele miesięcy uciekał przed wymiarem sprawiedliwości.

Jedi odpowiedział, że Zakon nie poszukuje wyłącznie ludzi posiadających idealną przeszłość.

Poszukuje tych, którzy mimo cierpienia nie pozwolili, aby nienawiść całkowicie przejęła nad nimi kontrolę.

Zaproponowano mi przybycie do Akademii. Nie obiecywano, że zostanę Rycerzem Jedi. Nie zagwarantowano nawet, że zostanę przyjęty na szkolenie. Miałem stanąć przed nauczycielami, pozwolić im ocenić moje predyspozycje i przekonać się, czy jestem zdolny rozpocząć nową drogę.

Przyjąłem ofertę.

Nie dlatego, że marzyłem o mieczu świetlnym.

Przyjąłem ją, ponieważ ktoś po raz pierwszy nie patrzył na mnie jak na podejrzanego, skazańca albo narzędzie potrzebne do wykonania zadania. Zobaczono we mnie człowieka, który wciąż może stać się kimś lepszym.

Dlatego znalazłem się w Akademii.

Nie wiem jeszcze, dokąd zaprowadzi mnie ta droga. Być może okaże się, że jestem za stary, zbyt nieufny albo zbyt mocno przywiązany do przeszłości. Wiem jednak, że nie chcę już całego życia spędzić na uciekaniu przed tym, co mi uczyniono.

Chcę nauczyć się panować nad gniewem.

Chcę pomagać ludziom, których nikt nie chce wysłuchać.

A przede wszystkim chcę dopilnować, aby żaden niewinny człowiek nie został potraktowany tak, jak potraktowano mnie.

Pamiętaj o tym, siostrzeńcze: prawda nie zawsze zwycięża szybko. Czasami trzeba przemierzyć pół galaktyki, aby ktoś wreszcie zechciał jej wysłuchać.

Ale to nie znaczy, że należy przestać jej szukać.

Statystyki: autor: Majster2002 — 10 sie 2026, 19:01 — Odpowiedzi 1 — Odsłony 263696


]]>
2026-07-27T15:16:23+01:00 2026-07-27T15:16:23+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3308&p=30099#p30099 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Jamezon Sowoser - [podanie odrzucone]]]> a. Nick na discordzie: Majster2200
b. Wiek: 24
c. Krótki opis własnej osoby: Mieszkam Na Kaszubach,Moją Pasją Jest Granie na Komputerze,Organach Kościelnych i Rysowanie OC Fiction i Na Bazie Gwiezdnych Wojen
d. Doświadczenie z RP: Jestem Fanem Gier Trylogii Mass Effect,Dwóch Części Knights of the old Republic,The Old Republic i Star Wars Galaxies


- Karta postaci
a. Imię: Jamezon Sowoser
b. Wiek: 24
c. Pochodzenie: Serenno
d. Rasa: Człowiek
e. Opis wyglądu: Czarne Włosy,Niebieskie Oczy,Czarna Kurtka,Brązowa Koszula,Czarne Spodnie
f. Przeszłość postaci: Przeszłość Jamezona Jest Oparta na Wielkiej Tajemnicy,Został znaleziony i Wychowany przez Grupę Żołnierzy Resztek Imperium,ale nigdy Nie Był Traktowany Miłością Przez Jednego z nich,Traktowany Przez Małego Jamezona Żołnierz Był Jak Figura Ojcowska jednak ten Obwiniał Go Za Śmierć Przyjaciela,Pewnej Nocy Pobity przez Jednego z Jego Ludzi Uciekł z Obozu z Płaczem,Głodny Samotny I Porzucony Nie Wiedział Gdzie Iść Bo Jako Malec Nie Miał Statku Aż Pewnego Dnia Znalazł Go Pewien Pilot,i Zabrał Go z Planety,Nakarmił i Napoił go Oraz Wychował,Ten Jednak Postanowił Po Latach Opieki Wyruszyć w Podróż By,Szukać Przygód i Wyzwań Gdzieś Daleko w Galaktyce
- Informacje dodatkowe
a. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Z Filmiku https://www.youtube.com/watch?v=_CofOx8stoo ze Zwiastunem,Szukając Dobrego Moda

Statystyki: autor: Majster2002 — 27 lip 2026, 15:16 — Odpowiedzi 12 — Odsłony 1057762


]]>
2026-05-10T22:23:10+01:00 2026-05-10T22:23:10+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3304&p=30039#p30039 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Gronhug Hazling - [podanie zaakceptowane]]]> a. Nick na discordzie: rozpierdol
b. Wiek: 18
c. Krótki opis własnej osoby: Jestem aktualnie bezrobotny straciłem dzisiaj prace, lubie gotować wsumie to mój zawód, nwm iteresuje się pisaniem historii bo sam coś powoli zaczynam swojego i wsumie to lubię gry souls like bo jestem masochistą i powoli próbuje uczyć się rysować
d. Doświadczenie z RP: średnie doświadczenie za dużo nie grałem w takie większe ale brałem udział w takich mniejszych discordowych RP i dużo też gram w gry RPG i umiem wczuć się w postać


- Karta postaci
a. Imię: Gronhug Hazling
b. Wiek: 31
c. Pochodzenie: Lothal
d. Rasa: Devaronian
e. Opis wyglądu: Skóra całkiwicie popażona, posiada szkielet wspomagający ruch, który wzmacnia jego ciało do stanu normalnej osoby i stabilizuje poruszanie się. W obrębie głowy znajduje się zrekonstruowana czaszka z umieszczonym centralnym komputerem, odpowiedzialnym za kontrolę wszystkich systemów wspomagających. Ruch szczęki wspierany jest przez mechanizm, który umożliwia mu poruszanie szczęką. Ze względu na uszkodzenie części mózgu odpowiadającej za mowę, posiada wszczepiony moduł droida, który przetwarza impulsy nerwowe w mowę przez zmodyfikowane struny głosowe które umożliwiają mu mowę ale przez to mówi 1:1 jak droid. Całość jego ciała oraz mechanizmów ukryta jest pod opancerzeniem stylizowanym na droida HK-50, które maskuje jego wygląd i chroni wewnętrzne systemy.

f. Przeszłość postaci: Gronhug był osobą napędzaną chciwością. Zawsze szukał łatwego i szybkiego zarobku oraz nie ufał innym. Został łowcą nagród w wieku nastoletnim i był nim do 27 roku życia. Nie obchodziło go, dla kogo pracuje, co kradnie lub kogo musi zabić, był wypełniony chciwością i pragnieniem o coraz to większy zarobek, nawet jeśli go nie potrzebował. Zawsze pracował sam, do momentu, kiedy wpadł na pomysł przyłączania się do zleceń, które miały być wykonywane grupowo. Jego plan był prosty, zabić innych najemników, żeby wyłudzić od zleceniodawcy większy zarobek. Tylko dlatego, bo on jako jedyny uszedł z życiem. Zawsze po wytłumaczeniu śmierci swojej grupy dodawał prześmiewczo, że to ''ryzyko zawodowe''. I tak, gdy nadarzała się okazja, to pozbywał się wszystkich ze swojej grupy, czysto dla pieniędzy. Upewniał się kilka razy, czy na pewno nie żyją, żeby nie zostawiać dowodów. Podczas jednego zlecenia jednak pozostawił jednego towarzysza żywego, ale ciężko rannego, miał pewność, że się wykrwawi, a nie dobijanie go było wygodniejsze. Niestety to właśnie ta decyzja była kluczem do jego upadku. W końcu to miało być zwykłe zlecenie, wykonać cel, zabić resztę grupy, zarobić więcej kredytów, zwyczajnie tak jak zawsze. Zadanie też było proste, mieli zrobić napad na krążownik i wykraść z magazynu dokumenty, nie powiedzieli, co zawierają owe dokumenty, ale Gronhuga to i tak nie interesowało. Plan przechodził gładko, lecz on był pod impresją zdziwienia, że sam napad nie dawał tak dużego oporu, mimo wszystko był to niszczyciel gwiazd. Zaczynały go nachodzić myśli, że coś tu nie gra, i, że jest zbyt łatwo, ale po chwili stwierdził, że nawet i to dobrze. Niedługo później w trakcie przeszukiwań Gronhug i jego grupa odnaleźli magazyn oraz zaczęli szukać dokumentów. Ku ich nieszczęściu poszukiwania się przedłużały, a dokumentów brak, to zirytowało go tak bardzo, już w tej chwili miał ochotę zabić resztę grupy, dla czystego wyładowania emocji. Powiedział do swojej grupy, że to ''strata czasu'' i ruszył w stronę wyjścia. Koledzy zatrzymali go i powiedzieli, że ma przeszukać jeszcze raz magazyn, gdy oni będą szukać z drugiej strony statku. Nie ufał im, ale zgodził się, nie miał ochoty być na tym niszczycielu, ani chwili dłużej. Po kilku kolejnych, długich minutach, dalej bez żadnych efektów, był na tyle zirytowany oraz wściekły, że zaczął przewracać półki magazynu i je niszczyć. Nagle wszystkie światła zgasły, a ten zaczął wołać do swojej grupy, żeby się tym zajęli. Wtedy pokój rozbłysnął, ale tym razem czerwonym kolorem, a z głośników dobiegł alarm: ''Przeciążenie reaktora, Proszę udać się do strefy ewakuacji''. Gronhug zamarł, spanikowany zaczął uciekać, lecz wszystkie drzwi prowadzące do wyjścia były już zamknięte. Wtedy usłyszał dziwnie znajomy głos '' Zabawne, że umierasz od miecza obusiecznego. Zgaduje, że nawet mnie nie pamiętasz! Frachtowiec, może to ci odświeży pamięć. Zdradziłeś całą grupę i zostawiłeś mnie na pewną śmierć wykrwawiającego się, ale przeżyłem i specjalnie zaplanowałem ten napad, żeby cię zwabić. Ale to przecież ryzyko zawodowe, prawda Gronhug?". Gronhug był tak spanikowany, że nie mógł się przez chwilę ruszyć, słyszał już odliczanie do autodestrukcji. Kopał w drzwi i spróbował wszystkiego, żeby się wydostać, jednak było już za późno, usłyszał głośny trzask i nagle... wszystko ucichło, nastała absolutna ciemność. Obudził się, bolało go całe ciało, leżał na łóżku operacyjnym, nie mógł się ruszyć. Ledwo potrafił przetworzyć co się wokół niego dzieje, a już tym bardziej, dlaczego nie może się ruszyć, dotarło do niego, że jest na sali operacyjnej, ale nie miał sił, ani możliwości przyjrzenia się lekarzom, nie mógł nawet z siebie wydać żadnego dźwięku. Stracił przytomność, tym razem przebudził się, ale nadal nie mógł niczym ruszać, był ogłuszony, otępiały, tym razem świadomość wróciła szybciej, mógł ruszać oczyma, ale wcale nie była to pogodna wizja, zaledwie skrawkiem swojego wzroku złapał odbicie własnego ciała, a raczej tego, co było jego ciałem, skóra cała poparzona, jego całe ciało było zamknięte w dziwnym metalowym szkielecie w tym momencie otwartym, tak, iż mógł dojrzeć każdy detal. Zobaczył jak teraz zamiast żywych istot, które wcześniej czuł, jest operowany przez droidy, które powoli zamykały jego ciało w różnych cybernetycznych częściach. Podłamało go to, uczucie zdruzgotania, tragedii i bezradności, a tym bardziej braku wiedzy, na temat własnego stanu, napawało go specyficznym rodzajem lęku, w dodatku jego wspomnienia robiły się szarawe, nadal pamiętał, ale jego JA odpływało coraz dalej. Próbował krzyczeć, błagać o pomoc, ale nic nie wydostawało się z jego strun głosowych. Poczuł ból w środku swojego gardła inny ból, palący, ból zniszczenia, a następnie kolejny, jeszcze większy tym razem na całej jego spalonej skórze. Ból był tak mocny, iż ponownie zasłabł. Następnym razem przebudził się w kompletnie innym miejscu, całkowite pustkowie. Dopiero po chwili zdał sobie sprawę, że w końcu ma kontrole nad swoim ciałem, próbował wstać, lecz nieskutecznie, jego twarz powędrowała błyskawicznie ku piaskowi. Jednak zdał sobie sprawę, że nie czuł już swojego ciała ani bólu, który mu wcześniej towarzyszył, a raczej czuł, ale było to dalekie, odległe uczucie, zniszczone tkanki się jeszcze nie zregenerowały, a tym samym ciało zaczęło się wygłuszać. W całej tej rozpaczy docierało do niego, że traci wspomnienia, nie pamiętał już, skąd jest, czuł tylko silne uczucie pustki, wiedział, że miał jakiś cel, że był kimś, ale pamiętał tylko imię, które wyrył na piasku GRONHUG. Rozejrzał się i zobaczył pobliskie jezioro. Doczołgał się do niego i spojrzał na swoje ciało. Głowa i tułów była zamknięta w częściach droida, których nawet nie mógł rozpoznać, kończyny zamknięte w kompletnie innych częściach. Panika dobierała się do niego coraz bardziej, próbował zdjąć swój nowy hełm, w którym był zamknięty, nie dawał rady, po chwili usłyszał kliknięcie, przypadkiem uderzył guzik i cała jego zbroja otworzyła się, szybko rzucił się ku tafli wody i ujrzał w odbiciu wody swój nowy wizerunek, wpierw spojrzał na swoją twarz, brakowało jej większości skóry, nie miał warg, brwi, nosa, jego cała skóra była mocno poparzona. Głowa otoczona w dziwnym mechanizmie, jeden, który był na stałe przytwierdzony do okolic jego szczęki i pomagał mu nią ruszać. Drugi wokół górnej części czaszki, której zastosowania sam nie mógł wytłumaczyć. Wokół szyi kolejny mechanizm, który, mu bardziej przypominał obrożę, niż coś, co ma mu pomagać. Rogi, które wcześniej miał na czole kompletnie zniknęły. Przerażony i straumatyzowany swoim aktualnym stanem spojrzał z przerażeniem i cierpieniem na całe swoje ciało. Zobaczył to samo, co widział jeszcze w trakcie operacji, urywki wspomnień nawiedziły go w tym momencie. Nie mógł znieść swojego wyglądu i zamknął się w swoim pancerzu. Usiadł na ziemi i zaczął płakać, a raczej próbował, gdyż nawet łez nie mógł już z siebie wydusić.. Próbował sobie przypomnieć, co się stało, ale dalej nic nie pamiętał, nic, oprócz swojej operacji. Próbował wstać, tym razem pomyślnie. Ponownie się rozejrzał się i zobaczył pobliskie miasto, w którego kierunku postanowił się udać. Ledwo się poruszał, gdy dotarł do miasta i spróbował porozmawiać z pierwszą napotkaną osobą, chciał poczuć, że nadal żyje. ''Pytanie: czy może wiesz co to za planeta?''. To jedyne co usłyszał wewnątrz własnej zbroi, to właśnie wtedy dotarło do niego, czym jest, dziwne urządzenie wokół szyi, jego struny głosowe były tak zniszczone, że zostały w większości zastąpione urządzeniem, które przetwarza jego myśli w prosty układ komunikacyjny droida, to sprawia, że nawet skomplikowane myśli są przekładane na prostszy zrozumiały przez mały komputer w jego głowie zdania. Ten przechodzień odpowiedział mu: ''Zabawne, droid mnie się pyta gdzie jest, przysięgam ta technologia coraz bardziej zacofana. To jest Lothal na miłość, a teraz zejdź mi z oczu nie mam czasu gawędzić z droidem tak głupim, że nawet nie wie gdzie jest." Gronhug chciał mu wszystko wytłumaczyć, ale nie miał odwagi pokazać mu nawet własnego ciała. Czuł się obrzydzony swoim stanem i zaczął wędrować bez celu po mieście. Przez jakiś czas Gronhug dalej się błąkał po mieście. Niektórzy zaczęli go nazywać rupieć, walał się pod nogami, nikt nie widział, żeby się ładował, żeby jadł, w tym depresyjnym stanie trwał dłuższy czas, aż do pewnego momentu, to bardzo konkretnego słonecznego dnia, kiedy Gronhug jak zwykle przesiadywał pod kantyną i debatował z własnymi myślami, nad swoją przeszłością, nad tym, czego nie pamięta, to właśnie wtedy obok niego przeleciał pocisk blastera. Pokierował swoją głowę w stronę wystrzału i zauważył napad na sklep. Nagle poczuł silne wewnętrzne wołanie, chciał pomóc, jakby obudziło się w nim coś, czego dawno nie czuł, pewien cel, jakaś szansa, coś wyjątkowego, coś, co dałoby mu człowieczeństwo, te emocje były dla niego dziwnie nieznajome. Zaledwie chwilę później, szczęściem udało mu się rozbroić napastników, a nie wymagało to nawet robienia im krzywdy. Po zapobiegnięciu napadu Gronhug odzyskał część siebie, odzyskał motywację i rozpoczął poszukiwania, po pierwsze, dowiedział się, że jest silniejszy, niż mu się wydawało, pancerz nie był tak łatwo penetrowany przez blastery, a on sam mógł pomóc innym, ale do tego wiedział, że w jakiś sposób musi pomóc sobie, postanowił, że odnajdzie swoje stare życie, ale ślady zaniknęły, jakby on sam nigdy nie istniał, tak więc błąkał się po galaktyce, próbując znaleźć skrawki swojej przeszłości, i przede wszystkim próbował sobie przypomnieć, kim był. Ale przede wszystkim wiedział, że chce w jakiś sposób pomagać innym, chronić ich i odzyskać swoje należyte miejsce wśród istot humanoidalnych, w głębi duszy wiedział, że nadal jest jedną z nich, tylko musi to udowodnić.

Statystyki: autor: Gronhug — 10 maja 2026, 22:23 — Odpowiedzi 9 — Odsłony 1759989


]]>
2026-02-23T22:59:40+01:00 2026-02-23T22:59:40+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3294&p=29979#p29979 <![CDATA[Ekran z zasadami • Regulamin Zamrożeń]]> Statystyki: autor: Rada Jedi — 23 lut 2026, 22:59 — Odpowiedzi 0 — Odsłony 289082


]]>
2025-10-31T21:33:53+01:00 2025-10-31T21:33:53+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3283&p=29917#p29917 <![CDATA[Ekran z zasadami • Regulamin Szkolenia i Departamentu Szkoleniowego]]> Statystyki: autor: Rada Jedi — 31 paź 2025, 21:33 — Odpowiedzi 4 — Odsłony 792488


]]>
2025-06-28T17:01:45+01:00 2025-06-28T17:01:45+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3265&p=29808#p29808 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Lanza Shuura - [podanie zaakceptowane]]]> Statystyki: autor: Lanza — 28 cze 2025, 17:01 — Odpowiedzi 12 — Odsłony 3051091


]]>
2025-01-06T23:34:56+01:00 2025-01-06T23:34:56+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3245&p=29636#p29636 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Sony Osakaru - [podanie zaakceptowane]]]> Statystyki: autor: Sony — 06 sty 2025, 23:34 — Odpowiedzi 10 — Odsłony 9472231


]]>
2024-07-02T17:48:44+01:00 2024-07-02T17:48:44+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3202&p=29367#p29367 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Penta Amon - [Podanie zaakceptowane]]]> a. Imię/Nick: Driada
b. Wiek:21
c. Krótki opis własnej osoby: Rysuję i czytam komiksy, lubię RP oraz wszelkiego rodzaju RPG.
d. Styczność z RP: RP piszę od 14. roku życia, głównie były one w tematyce fantasy.
e. Styczność z Jedi Academy: Nigdy nie grałem w Jedi Academy. Star Wars głównie znam z animacji.
f. Discord: _driada

- Postać i historia
a. Imię: Penta Amon
b. Wiek: 28
c. Pochodzenie: Coruscant
d. Rasa: Nautolanka
e. Opis zewnętrzny: Młoda Nautolanka chorująca na albinizm, posiada mechaniczną protezę prawej ręki. Jej prawa połowa twarzy jest oszpecona przez blizny. Przeciętna budowa ciała. Znudzony wyraz twarzy, a z czarnych gał ocznych wybijają się czerwone tęczówki.

f. Historia: [min. 500 słów]:



Raport 1.

Numer Raportu: 0000001

Osoba Zlecająca: Urna Coben.

ID Odpowiedzialnego: 8235-3467.

Numer Dostawy: 0956778.

Data Dostawy: 1 standardowy dzień od rozpoczęcia zlecenia

Miejsce Dostawy: Szpital na poziomie 2142. - Coruscant.

Odbiorca: Szpital na poziomie 2142. - Coruscant.

ID Odbiorcy: 6384-6382

Szczegóły dotyczące dostawy: Jesteś nowa, więc nie zjeb tego. W szpitalu na poziomie 2142 brakuje leków i sprzętu medycznego. Zadanie jest proste - przyjedź, odbierz towar i dostarcz go jak najszybciej, tyle. Kredyty przeleję po szczegółowym raporcie.

Nazwa Przewoźnika: Amoniax Trans

Pilot: Penta Amon

ID Pilota: 1234-5678

Lista Towarów:

| Lp | Nazwa Towaru | Ilość | Waga (kg)

| 1 | Zbiorniki na bactę | 5 | 200
| 2 | Bacta | 50 | 100
| 4 | Medpakiety | 100 | 20
| 5 | Syntetyczne skóry | 40 | 50
| 7 | Skanery diagnostyczne | 10 | 25
| 8 | Defibrylatory | 10 | 50
| 9 | Droidy medyczne | 5 | 400

Całkowita Waga: 845 kg

Notatka od przewoźnika:


“Dzień dobry z tej strony Penta Amon...*chwila ciszy, kobieta patrzy się w kamerę marszcząc brwi* Dzień dobry z te strony Penta Amon, przewoźniczka zlecenia numer – 0956778. Towar został odebrany 3 godziny po przyjęciu zlecenia od zleceniodawcy o numerach 8235-3467. Po trzech godzinach lotu cały towar został dostarczony i odebrany przez... *Nautolanka otworzyłą lekko usta i zerka w notatki na biurku.* Odebrane przez Szpital na poziomie 2142, numer odbiorcy to... *Kobieta wzdycha zażenowana* 6384-6382. Wszystko przebiegło bez dużych... bez...kurwa. Bez większych komplikacji, o.*Dziewczyna uspokaja się i klika w przycisk na klawiaturze. Uśmiecha się dumie* Dobra, koniec. *Spogląda na kamerę i nie odzywa się przez moment, po chwili marszczy czoło wgapiając się w ekran.* To dalej nagrywa?"


Status zlecenia: wykonane.





Raport 36.

Numer Raportu: 0000036

Osoba Zlecająca: Nicole Cavon

ID Odpowiedzialnego: 7585-78579

Numer Dostawy: 0956778.

Data Dostawy: 3 standardowe dni od rozpoczęcia zlecenia

Miejsce Dostawy: Pod sklepem “Wszystko u Cena”, poziom 2001 – Coruscant.

Odbiorca: Cen Haris

ID Odbiorcy: 8227-8763

Szczegóły dotyczące dostawy: Hej Kochana, słuchaj mam dla Ciebie takie małe zleconko. To nic pilnego masz na to 3 dni, Cen zamówił u nas kilka nowych droidów, nic wielkiego. Jak będziesz mieć chwilkę pomiędzy zleceniami to wpadnij po towar, mój mąż pomoże Ci go załadować. Nie potrzebuję raportu, ale możesz mi dać znać co tam u Ciebie, buźka.

Nazwa Przewoźnika: Amoniax Trans

Pilot: Penta Amon

ID Pilota: 1234-5678

Lista Towarów:

| Lp | Nazwa Towaru | Ilość | Waga (kg)
1. | PK-4 Droid |2 |180

Całkowita Waga: 360 kg

Notatka od przewoźnika:


“Heeej, po pierwsze wszystkiego z okazji rocznicy z twoim mężulkiem. Taaak, nie zapomniałam *uśmiechnęła się szerzej* Wzięłam się za to zlecenie, gdy tylko odebrałam od Ciebie wiadomość, wszystko zrobione. Cen jak zawsze kłótliwy, bo droidy przyszły bez aktualnego oprogramowania, jak by to była moja wina... Na szczęście dziś się skończyło na rozmowie, mam nadzieję, że nadal pamięta wybitą szybę po naszym poprzednim spotkaniu. *Kobieta wzdycha* A co u mnie... Po wojnie z Vongami nie ma zbyt wielu biznesów, które by siedziały w branży, więc w sumie jestem jednym z głównych przewoźników na planecie...No i co...*zaczyna machać nową protezą, wygląda na o wiele lepiej dopasowaną, na przed ramieniu można dostrzec mały ekran* Powodzi się. *w zadowoleniu przybliża nowy nabytek do kamery, aby pokazać szczegóły* Wcześniej myślałam, że typ protezy nie robi różnicy, ale stara, *śmieje się*niebo, a ziemia. Trochę to kosztowało, więc teraz szukam jakiegoś większego zlecenia i powoli myślę czy by nie rozwinąć biznesu na inne planety.*Odchyla się, aby oprzeć plecy o oparcie skórzanego fotela i wzdycha* Zanim to się stanie to będę musiała ogarnąć coś lepszego, najlepiej coś z hipernapędem pierwszej klasy, przy którym będę mogła trochę podłubać. To chyba tyle, dawaj znać jak u Ciebie. Kredyty przelej, kiedy będzie Ci najwygodniej. Buźka. “


Status zlecenia: wykonane.





Raport 42.

Numer Raportu: 0000042

Osoba Zlecająca: Ben

ID Odpowiedzialnego: nie podano

Numer Dostawy: 0956778.

Data Dostawy: 1 standardowy dzień od rozpoczęcia zlecenia

Miejsce Dostawy: Podam osobiście.

Odbiorca: nie podano

ID Odbiorcy: nie podano

Szczegóły dotyczące dostawy: W osobnej wiadomości podałem koordynaty z dodatkowymi informacjami, gdzie towar ma być dostarczony. Moi ludzie wszystko załadują i wyładują, będą ci towarzyszyć cały czas. Płatność z góry, 20.000 kredytów, dodatkowe 20 000 dostaniesz po całej robocie. Nie wysyłaj mi raportów, po skończonej robocie odleć i zapomnij o całej sprawie. Pod żadnym pozorem nie wychodzisz z transportowca, nie patrzysz na towar, nie interesujesz się nim, to część twojej roboty. Kredyty czekają na miejscu.

Nazwa Przewoźnika: Amoniax Trans

Pilot: Penta Amon

ID Pilota: 1234-5678

| Lp | Nazwa Towaru | Ilość | Waga (kg)

|1 |Nie podano |Brak |Brak

Całkowita Waga: nie podano

Notatka od przewoźnika: brak

Status zlecenia: wykonane




Centrala Bezpieczeństwa i Obrony Coruscant.

Protokół Zgłoszenia Przestępstwa:

Data: 29 ABY

Imię i nazwisko zgłaszającego: Penta Amon

Opis przestępstwa:
Nazywam się Penta Amon, prowadzę firmę przewoźniczą Amoniax Trans. Kilka dni temu dostałam dziwne zgłoszenie, gdzie osoba nie wypełniła połowy danych, proponowała przy tym chore pieniądze. Nie wiedziałam, jaki towar mam przewozić, kim jest zleceniodawca, a koordynaty miejsca dostawy zostały podane w osobnej wiadomości, która zgiknęła kilka godzin po jej odtworzeniu. Miejscem odbioru był jeden z najniższych poziomów na Coruscant. Na miejscu czekało na mnie dwóch Rodianinów z kilkudziesięcioma skrzyniami. Nic nie mówiąc, zaczęli pakować skrzynie na mój statek, nie odpowiadali na pytania. Po załadunku, kazali mi lecieć pod koordynaty, które pokazali mi na datapadzie. Miejscem docelowym był jeden z wyższych poziomów Coruscant, to była jakaś melina. Wiem, że to dziwne, ale miałam wrażenie, że z skrzyniami jest coś nie tak. Czułam niepokój, strach, nie wiem czy był to przez tych oprychów, ale z tymi skrzyniami naprawdę było coś nie tak. Czułam jakby mnie wołały lub coś w tym stylu. Na miejscu, gdy ci Rodianie zaczęli wypakowywać załadunek, wstałam z fotela i ukryłam się za jedną z skrzyń. Wykorzystałam chwilę, gdy ich nie było, tych Rodian, i otworzyłam jedną z tych cholernych skrzyń. Zobaczyłam jebanego, nagiego człowieka. Przez strach pobiegłam z powrotem do kokpitu, zapisałam te pieprzone koordynaty tego popapranego miejsca. Wysyłam je w załączniku. Nie wiem, co mam robić, weźcie się zajmijcie tymi pojebami!!

- Informacje dodatkowe
a. Skąd dowiedziałeś się o Akademii? Od przyjaciółki, która z wami gra.
b. Co zachęciło Cię do złożenia podania? Przyjaciółka mnie namówiła. Lubię RP i mam nadzieję, że się u was odnajdę.

Statystyki: autor: Penta — 02 lip 2024, 17:48 — Odpowiedzi 7 — Odsłony 1523917


]]>
2024-03-19T18:15:20+01:00 2024-03-19T18:15:20+01:00 https://yavin4.pl/forum/viewtopic.php?t=3177&p=29145#p29145 <![CDATA[Punkt rekrutacyjny • Shan Corrus - [Podanie zaakceptowane]]]>

- Karta postaci

a. Imię: Shan Corrus

b. Wiek: 23 ( ur. 6ABY )

c. Pochodzenie: Ryloth

d. Rasa: Człowiek

e. Opis wyglądu: Wysoki, szczupły mężczyzna o jasnej karnacji. Pełne brwi, których naturalny układ dodaje twarzy Shana powagi towarzyszą nieodłącznie krótkim włosom i kilkudniowemu zarostowi. Ciemne niczym głębia bezgranicznego kosmosu oczy zawsze szukają potencjalnej drogi ucieczki, ale w sytuacjach biznesowych mówi się o błysku w jego oczach kiedy mowa o potencjalnej nagrodzie. Zazwyczaj odziany w białą przewiewną koszulę oraz spodnie dopasowane do postury mężczyzny. Cały wystrój dopina płaszcz z kapturem, spod którego podczas kroku wyłania się pas taktyczny wraz z kolbą od blastera.

f. Przeszłość postaci:





- Informacje dodatkowe
a. Skąd dowiedziałeś się o Akademii?
Dzięki Google.

Statystyki: autor: Shan Corrus — 19 mar 2024, 18:15 — Odpowiedzi 7 — Odsłony 6618046


]]>